Cienie pod oczami – jak się pozbyć

 

Ciemne obwódki pod oczami, zwane potocznie „podkówkami” lub, pieszczotliwie, „oczami pandy”, potrafią zepsuć humor już nawet bardzo młodym dziewczętom: sprawiają, że twarz wygląda na zmęczoną i starszą niż jest w istocie. Nic więc dziwnego, że przemysł kosmetyczny, wspólnie z farmaceutycznym, szuka od lat sposobu, by powstrzymać i pozbyć się nieestetycznych zasinień. Nie jest to zadanie łatwe: pojawienie się cieni pod oczami to nie tylko kwestia wieku, ale także zespołu różnych niesprzyjających czynników, które negatywnie wpływają na zdrowie i urodę kobiecej skóry. Od przemęczenia i długotrwałego braku snu, po przebyte choroby (na przykład przewodu pokarmowego), niezdiagnozowane alergie, zaburzenia krążenia, aż po obciążenia genetyczne – każdy z tych elementów może być potencjalną przyczyną cieni pod oczami. Tylko lekarz pomoże nam zdiagnozować problem i usunąć jego przyczynę. W międzyczasie jednak, warto także spróbować terapii doraźnej domowymi sposobami, a gdy te nie dają satysfakcjonujących, widocznych efektów, sięgnąć po specyfiki z apteki, wspomagając się jednocześnie zabiegami w profesjonalnych gabinetach kosmetycznych.

W domowym zaciszu

Jeśli jesteś pewna, że zasinienia pod oczami są rezultatem zbyt krótkiego snu, a więc doszło do zastoju krwi i limfy, wystarczy, że zostaniesz dłużej w łóżku i nadrobisz niedobory odpoczynku. Jeśli jednak mimo tego zasinienia utrzymują się, sięgnij po sprawdzone sposoby naszych babć: namocz płatek kosmetyczny w naparze czarnej herbaty i taki kompres pozostaw na oczach na kwadrans. Lecznicze, ściągające i rozjaśniające działanie ma także pokrojony ogórek lub bulwa ziemniaka czy napary ze świetlika. Ten ostatni jest również dostępny w formie łatwo aplikowalnego żelu. Wciąż zbyt mało osób docenia zbawienną rolę masażu okolicy oczu: wystarczy rozgrzać w palcach niewielką ilość oliwki czy ulubionego kremu i masować skórę oczu, delikatnie uciskając w kierunku od nosa do skroni. Trzeba jednak pamiętać, że żaden zabieg nie będzie skuteczny jeśli nie pozbędziemy się niezdrowych nawyków: nadmiar kawy i herbaty, palenie papierosów czy brak ruchu, tylko utrwalą cienie pod oczami.

Krem czy kosmetyczka?

Aplikacja odpowiedniego kremu pod oczy to obowiązek wszystkich kobiet 25+, które dbają o swoje zdrowie i urodę. Najlepiej wybrać taki, który nawilża i poprawia krążenie krwi i limfy. Jego działanie będzie skuteczniejsze, jeśli na co dzień będziesz trzymać go w lodówce. Cienie pod oczami nie lubią specyfików z babką lancetowatą, arniką górską i kasztanowcem zwyczajnym, dlatego takich właśnie kremów nie należy szukać w aptekach i drogeriach. Podczas porannego makijażu nie zapomnij także o odrobinie korektora czy rozświetlacza – potrafi odjąć spojrzeniu nawet kilka lat! Jeśli jesteś niecierpliwa i potrzebujesz szybko spektakularnych efektów, odwiedź gabinet kosmetyczny. Specjalistka dobierze zabieg odpowiedni dla twojego wieku i rodzaju problemu. Popularnością cieszą się zabiegi, które poprawiają mikrokrążenie i elastyczność skóry oczu, minimalizując skłonność do gromadzenia się płynu i limfy.